Podróże zaczęły się u nas zupełnie inaczej, ale finalnie doprowadziły nas dokładnie do tego samego miejsca.
Do świata, który chcemy pokazywać innym — bez pośpiechu, bez sztuczności i bez udawania idealnych wakacji.
Rudnicka to inaczej Kalina — dziewczyna pełna energii i miłości do poznawania świata na własną rękę. Jej przygoda z podróżowaniem zaczęła się już w wieku dwunastu lat, kiedy po raz pierwszy wsiadła do samolotu.
Przez kilka lat poznawała Szwecję od podszewki, aż w końcu odkryła, że najbardziej kocha podróże organizowane po swojemu — bez sztywnych planów i tłumu ludzi.
Prawdziwe podróżowanie zaczęło się wtedy, gdy sama zaczęła tworzyć własne wyprawy. Loty, trasy, promy, noclegi, roadtripy i szczegółowe plany podróży stały się jej codziennością.
Z wykształcenia jest logistykiem i właśnie dlatego planowanie jest jej żywiołem. Potrafi połączyć kilkanaście połączeń i stworzyć trasę, która naprawdę ma sens.
Do tej pory odwiedziła już 35 krajów. Nie podróżuje dla luksusu — podróżuje dla emocji, wspomnień i historii, które zostają w głowie na zawsze.
Joanna od najmłodszych lat poznawała świat razem z rodzicami. To właśnie wtedy pojawiła się ciekawość świata i potrzeba odkrywania nowych miejsc.
Później zaczęła podróżować z mężem i dziećmi. Najpierw były klasyczne wakacje z biurem podróży, ale z czasem pojawiło się poczucie, że można podróżować inaczej — bardziej autentycznie i na własnych zasadach.
Przełomem była Sardynia. Zamiast kupić gotową wycieczkę, Joanna zorganizowała wszystko sama: loty, samochód, noclegi i plan zwiedzania.
Od tego momentu podróżowanie stało się czymś więcej niż hobby. Dziś ma na koncie ponad 30 odwiedzonych krajów i praktycznie nie wyobraża sobie życia bez kolejnego wyjazdu.
Najbardziej ceni miejsca z duszą, lokalny klimat, dobre jedzenie i podróże, które naprawdę pozwalają poczuć świat.
Instagram połączył dwie osoby, które dokładnie w tym samym czasie postanowiły dzielić się swoją pasją do podróży w internecie.
Najpierw były wiadomości i rozmowy, później pojawił się pomysł wspólnego wyjazdu do Czarnogóry.
To miał być zwykły weekend. Finalnie okazało się, że stworzył początek czegoś dużo większego.
Od tamtej pory razem tworzymy Zrób se wywczas — miejsce dla ludzi, którzy chcą podróżować z klimatem, bez pośpiechu i bez sztuczności.
Najlepsze wyjazdy, nowe terminy i okazje, które szybko znikają.
Bez spamu. Konkret.